Planując rozwój firmy właściciel  zastanawia się zazwyczaj nad krótkoterminową strategią jej rozwoju. Niewielu nestorów przedsiębiorstw rodzinnych przystępuje do procesu sukcesji biznesu,a zwłaszcza do budowania firmy wielopokoleniowej. Nie poświęcają również uwagi temu, jak będzie funkcjonowała tzw. firma kuzynów.

W kolejnych pokoleniach będzie przybywało współwłaścicieli przedsiębiorstwa rodzinnego. To z zarządczego punktu widzenia stanowi duże wyzwanie. Należy przede wszystkim pamiętać, że np. dwunastu kuzynów wraz z małżonkami, to konglomerat różnych cech osobowościowych, zainteresowań, a także potrzeb realizacji ich planów i marzeń.

W szczególności należy pamiętać o różnym zaangażowaniu w codzienne funkcjonowanie firmy, a czasem brak jakiegokolwiek zainteresowania tą kwestią. Poza dniem…dywidendy (oczywiście). Wskazuje to na ewentualne konflikty między właścicielami pracującymi w firmie, a pozostałymi. Tu nasuwają się pytania… jak są wynagradzani pierwsi, skoro drudzy oczekują dużego udziału w zysku? Czy mamy udział w zysku dla zarządzających? Co z zatrudnianiem członków rodziny? W jaki sposób firma jest zabezpieczona przed wrogim przejęciem w sytuacji, gdy niepracujący właściciele będą chcieli zbyć swoje udziały?

Szansa na wypracowanie zasad ładu rodzinnego maleje wraz ze wzrostem liczby uprawnionych członków rodziny. Wszystkie te wartości i reguły powinny być wypracowane już na etapie firmy jednego właściciela. Wymaga to jednak długofalowego planowania w pierwszym pokoleniu właścicieli. Jest to możliwe jedynie wtedy gdy prawidłowo rozumiemy, na czym polega budowanie firmy na pokolenia.