W Ministerstwie Rozwoju trwają konsultacje społeczne w sprawie ustanowienia w Polsce fundacji rodzinnych. Braliśmy w nich aktywny udział proponując wiele nowoczesnych rozwiązań.

Także zabierałem głos w trakcie konferencji uzgodnieniowej w Ministerstwie Rozwoju w styczniu 2020r. Podkreślałem dwa kluczowe zagadnienia dla szans powodzenia nowej instytucji.

Po pierwsze wyłączenie prawa do zachowku. Jeżeli uprawnieni ustawowo spadkobiercy dalej będą uprawnieni do zapłaty świadczenia pieniężnego odpowiadającego wartości zachowku to nie zapewnimy realizacji podstawowego celu powoływania fundacji rodzinnych. A jest nim zachowanie integralności firmy rodzinnej w kolejnych pokoleniach. Fundacja ma za zadanie chronić przed rozdrobnieniem wspólników, także przed wrogim przejęciem. Jednak nie może w każdym kolejnym pokoleniu wypłacać aż 50% jej wartości tym spadkobiercom, którzy dalej w niej nie chcą uczestniczyć.

Dyskusja w trakcie konferencji uzgodnieniowej czy zachować prawo do zachowku przez fundacje wskazuje, że są małe szanse na wprowadzenie nowoczesnej formy fundacji rodzinnej. Jej celem jest zachowanie integralności majątku rodzinnego na pokolenia, a tym samym jakiekolwiek świadczenia spadkowe będą destrukcyjnie wpływały na zachowanie całości przedsiębiorstwa rodzinnego.

Po drugie korespondencja z Ministerstwa Finansów oraz dyskusja konferencji uzgodnieniowej o opodatkowaniu fundacji i fundatorów wskazuje, że MF dalej nie rozumie po co powołuje się fundacje rodzinne. Jasne nie mogą one być wykorzystywane do unikania opodatkowania. Jednak wprowadzając regulacje podatkowe trzeba sobie zdawać sprawę do jakich karykaturalnych sytuacji może to prowadzić. Najlepszym przykładem jest  opodatkowanie beneficjentów fundacji zagranicznych.

Zainteresowanych opodatkowaniem prawnuka, który się jeszcze nie narodził odsyłam do mojego artykułu.

Opodatkowanie fundacji rodzinnych, czyli dokąd zmierza tzw. uszczelnianie systemu podatkowego, Przegląd Podatkowy 4/2020