Na początku każdej firmy rodzinnej jest pasja. Dzięki niej myślimy kreatywnie o produktach, usługach czy o sposobie ich dostarczenia. Kreujemy innowacyjne i unikalne rozwiązania. Często się jednak zdarza, że właściciel szybko rozwijającej się firmy, nie zauważa potrzeby nadania jej odpowiednich form strukturalnych. Prowadzi to do problemów, które nie tylko wstrzymują dalszy jej rozwój, ale wręcz mogą doprowadzić do poważnych perturbacji, a czasami wręcz upadku.

Sama pasja nie wystarczy, by firma przetrwała. Zwłaszcza, gdy ma być przekazana kolejnym pokoleniom. Do tego potrzebna jest STRUKTURA. Nie wystarczy zatem wiedzieć dlaczego coś robimy, musimy wiedzieć jak to robimy. Muszą mieć tego świadomość nie tylko właściciele, ale również menedżerowie, a może nawet wszyscy pracownicy.

Jest to o tyle istotne, że większość twórców firm rodzinnych, czy też poszczególnych rozwiązań, ma wizję produktu, usługi – wie, dlaczego chce coś zrobić. Rzadko jednak wie, jak to zrobić i rozwijać. Zwłaszcza w momencie, kiedy biznes osiąga sukces, a firma staje się co raz większa. 

Pasja potrzebuje zatem struktury, by firma przetrwała.
Jednak struktura potrzebuje pasji, by dalej się rozwijać.

Nie można zapominać o zbudowaniu bezpiecznej, optymalnej formy działalności gospodarczej. Konieczna jest także odpowiednia struktura wewnętrzna i zarządzanie biznesem. Jednak wdrażając taką strukturę czy też nowe formy zarządzania, nie możemy zapominać o naszych wartościach – o tym, dlaczego stworzyliśmy taką firmę. Firma z odpowiednią strukturą i wartościami (pasją) będzie mogła być przekazana kolejnym pokoleniom. Bez połączenia pasji ze strukturą, maleją szanse na udany transfer pokoleniowy.